środa, 10 maj 2006
publikacja by misiolino
Po dłuższej przerwie odbył sie regionalny spot w Przylasku Rusieckim (okolice
Krakowa), na który przybyli tłumnie: Raven, Wojo, Paja, Koala85 z żoną i
synkiem, taxi, markocieszyn, Cioska, fryszard, lukas_s ze swoją połówką,
Owieczka, VIKInG23 ze swoją połówką, sim_on, Agunia, Dominika, Seba_Dominika z
bratem, Darek_M, bochendaro no i ja misiolino. Na lotnisku był jeszcze
escortdriver, Irekcity i kilku nowych klubowiczy, których nicków niestety nie
znam. Mam nadzieję, że nikogo nie pominąłem.


Spot tradycyjnie rozpoczął sie na lotnisku gdzie po kolei wszyscy
zjeżdżali swoimi pupilkami.

Na chwilę zawitał też Irekcity.

Tutaj nasze Essinki ładnie zaparkowane w rządku wygrzewają się w
słoneczku.

Wszystkim dopisywały humory. Dawno się nie widzieliśmy w tak
dużym gronie, było o czym rozmawiać. Gdy zebraliśmy się wszyscy postanowiliśmy
ruszyć kolumną do Przylasku Rusieckiego na grilla.

Po krótkim czasie dojechaliśmy na miejsce.

Bolid Woja po wielu modyfikacjach :D i jeszcze przed wieloma
następnymi


Gdy juz wszyscy dojechali, zaparkowaliśmy swoje maszyny w ładnym
rządku.



Postanowiliśmy się zabrać za skręcanie grilla, do tego celu
użylismy specjalnego zestawu narzędzi :P nie było łatwo. Dowodem na to są
następne fotki.

Lukas_s pierwszy ruszył do boju.

Później dołączył taxi.

Niestety nie dali rady.

Lukas_s nie mógł juz wytrzymać ze śmiechu.

Kolejnym, który zaoferował pomoc w skręcaniu grilla był sim_on.
Było juz lepiej ale robota dalej szła dość wolno.

W końcu dołączył fryszard i naszym oczom ukazał się pięknie
skręcony grill gotowy do pracy nad naszymi kiełbaskami.

Gdy już rozpaliliśmy ...

... i poukładaliśmy kiełbaski, pozostało tylko czekać ...

... aż wszystko się ładnie zgrilluje.


Czekając na kiełbaski każdy jakoś próbował sobie zorganizować
czas.





Dla wegetarianów i wegetarianek były kanapki z ketchupem ;)
...

... a dla spragnionych duuuużżooo wody.

VIKInGowi23 tak posmakowało, że nawet nie chciał się
podzielić.

He he zgadnijcie o czym myśli Cioska ? Bo ja nie mam pojęcia, ale
minę ma dość tajemniczą.


Na grilla zawitał nawet młody Koala. Mamy nadzieję, że wyrośnie na
miłośnika Escorta.



Ravenowi chyba bardzo smakował krakowski grill, widać to po jego
zadowolonej minie.






Wszystko co dobre jednak szybko się kończy i niestety na nas też
przyszedł czas. Powoli Essinki jedna za drugą zaczęły opuszczać naszą grupę.
Zdecydowaliśmy jednak, że nie poprzestaniemy na tym jednym grillu i już
zaplanowaliśmy następny. Mamy nadzieję, że frekwencja będzie conajmniej taka jak
ostatnio a pogoda jeszcze lepsza. Serdecznie zapraszamy wszystkich klubowiczy i
nieklubowiczy. Może jak sie komuś spodoba to dołączy do FEFK. Jeszcze raz tylko
przypomnę, że klub to ludzie i niekoniecznie trzeba jeździć Escortem co widać na
fotkach.
Na koniec jeszcze link do wszystkich fotek jakie udało się zebrać http://zgody5.prv.pl/~lukasz/7.05.2006.rar
relacja i publikacja by misiolino
fotki by klubowicze |