Klubowicze online: bart322, fiolek992, jendger, JJJJ, kupiec, loloza, polakoski, Pomocny, rider49, Seba, SEGE, Venom_4x4, yezXR3i,
 Strona główna
 Logowanie/Profil
 Skrzynka wiadomości
 -----------------
 Forum
 Forum (bez menu)
 Klub
 Gadżety FEFK
 Galeria
 Historia
 Tuning
 Porady
 Artykuły
 Broszury
 Redaktorzy
 Dołącz do FEFK
 -----------------
 Ważne regulaminy forum
 Wyszukiwarka


Polecamy








Polecamy najnowszy numer GT


Zaprzyjaźnione kluby





Reklamy



Dzisiaj odwiedzono nas
razy


free counters


Szukaj
Tematy na forum:
1. Przyjmę przednią lampę do Mk7 stłuczoną, pękniętą ;) 16:17:11, rider49
2. [MKVII] Rozrząd - Blokujący się silnik 16:16:24, SEGE
3. Cześć ;) 16:08:01, kupiec
4. [OGÓLNE] Folia carbon czy warto? 15:31:48, Pele19m
5. U KOGO WARTO KUPOWAĆ 15:22:30, konus19
6. Witam serdecznie 15:15:16, pawcon
7. Śląsk - 11.02 Katowice - 3 stawy (patelnia) godz.16 14:55:05, Praethorians
8. Witam. 13:47:10, gumis252
9. [MKVII] Czy ten licznik podejdzie?? 13:46:31, fryszard
10. Kable do wzmacniacza, pomoc w wybraniu 13:45:57, Pre100n

Najładniejsze Escorty FEFK 2011



Reanimacja skrzynki bezpieczników i przekaźników (CEB, CJB)   PDF  Drukuj  E-mail 
Oceny:starstarstarstarstar / 75
Kiepski Bardzo dobry
środa, 28 marzec 2007

Fotorelację wykonał MIRO

Dla chcących podjąć samodzielną walkę, przedstawiam krótką fotorelację.

Potrzebne będą : 1. Pacjent, czyli nasza nieszczęsna skrzyneczka 2. Lutownica 3. Odsyska do cyny 4. Cyna 5. Pasta do lutowania 6. Jakieś cęgi boczne i płaskoszczypy

Przystępujemy do akcji

Tak wygląda nasz pacjent od strony przekaźników


Demontujemy wszystkie przekaźniki, bezpieczniki, diody i inne zworki.

Następnym krokiem będzie pozbawienie okrycia naszego pacjenta, rozpinamy delikatnie wszystkie zaczepy i zdejmujemy obudowę.

Przed nami ukazuje się pacjent w całej krasie.

Przeprowadzamy wstępne oględzimy i znajdujemy ogniska zapalne, w tym szcególnym wypadku ktoś próbował już wcześniej leczyć pacjenta, jak widać nieodpowiednimi lekarstwami (zastosowano kwas do lutowania).

Przygotowujemy narzędzia do operacji.

Za pomocą lutownicy i odsyski usuwamy cynę spajającą piny, jednocześnie je demontując.>

Po zdemontowaniu wszystkich pinów, widzimy już skrzyneczkę w całej okazałości.

Zabieramy się do głównego etapu naszej zabawy. Wspomagając się pastą do lutowania oraz cyną i lutownicą, odmładzamy wszystkie punkty lutownicze.

Po tej żmudnej operacji zamykamy naszego pacjenta, wlutowując wszyskie piny na swoje miejsce, ciesząc się widokiem uzdrowionej skrzyneczki :)

.

Pozostaje nam jeszcze zapakowanie skrzynki w obudowę, uzbrojenie w przkaźniczki, bezpieczniczki, diodki oraz wszelakie zworki. Następnie montujemy to wszysko do naszego ukochanego Escorta cisząc się z cudownego ozdrowienia.

Powodzenia w naprawie :). Miro


Przejdź do góry strony


 
2001-2011 © Ford Escort FanKlub Polska