Oceny:    / 11
|
|
|
|
poniedziałek, 27 sierpień 2007
A może by tak spotkać się większą ekipę..? pomyślał COYOTE-25..
to początek organizacji Zlotu FEFK'u, na którym stawili się reprezentanci aż czterech województw:
lubuskiego, dolnośląskiego, wielkopolskiego i opolskiego.
Ale od początku :)
Dużo wody w rzece upłynęło zanim podjęto jednogłośną decyzję dotyczącą miejsca i terminu spotkania..
Padło na malutką miejscowość, nieopodal Leszna - Boszkowo, oraz dni 14 i 15 lipca.
Zgodnie z listą, na zlocie pojawili się praktycznie wszyscy, którzy zdeklarowali chęć przybycia :)

Na spocie pojawili się:
- 1. GrzEE
- 2. ALLka + Toradek + znajomi
- 3. Coyote
- 4. Asik
- 5. MacFly
- 6. Nero71
- 7. Retro aka Magik + Cielakos + Wojtas
- 8. RemikGT
- 9. Bartek8
- 10. Pre100n z Justy�ka + Magda
- 11. Matys
- 12. Gigi24
- 13. BUGZ
- 14. DjTados + Ewelina + znajomi
- 15. Bosonogi_Buszmen
- 16. maykii
- 17. Patent + Tusia
- 18. zero
- + kilka osób spoza klubu, które ciężko było spamiętać :D
Pogoda, mimo naszych obaw, rozpieszczała nas podczas całego zlotu.
Pierwsi zlotowicze przyjechali w sobotę rano i oczekując na resztę leżakowali na plaży.



Czym by było leżakowanie bez schłodzenia się złocistym napojem..

Oficjalnie jednak ruszyliśmy dopiero około godz. 19.00 gdy po dojechaniu większości zlotowiczów, przenieśliśmy się w miejsce, gdzie mogliśmy całą ekipę ustawić się do grupowego foto.

Po części oficjalnej nastał czas "koncertów". Ekipa w składzie DjTados, GrzEE i RemikGT rozpaliła swoje maszyny do granic możliwości..


Starzy wyjadacze rozkręcili publikę na maxa..
W czasie gdy ekipa powolutku się rozkręcała..


..Kacper (DjTados) organizował grill'a..

..po czym spokojnie przysiadł przy złocistym napoju i analizował sytuację..



Po wielu trudach i cierpieniach gril zapłonął..

Zlot nie był by zlotem, gdyby nie uskuteczniono wszelakich modyfikacji wyglądu chociażby jednego escorta..


..oraz milionów zdjęć najciekawszych "maszyn" na zlocie..




Podczas gdy my delektowaliśmy się złocistym napojem i przegryzaliśmy rumiane kiełbaski..


..pojawiali się kolejni klubowicze..




W coraz to większym składzie bawiliśmy się coraz to lepiej.. i nie mam tu bynajmniej na myśli wpływu złocistego napoju :P




Klub to nie samochody - to ludzie.. można często przeczytać na forum..

.. i tak właśnie było, jest i będzie ;)

Rozmowom i zabawom nie było końca..






Niestety dzień był zbyt krótki..
Ci którzy czuli się na siłach udali się na miasto aby grupą dumnie reprezentować FEFK :)
W tym miejscu czas na cenzurę :D
Wszystko co działo się w nocy jest �ci�le tajne przez poufne :P
W niedzielę jak to w niedzielę.. trzeba się wyspać :D
Po śniadanku przyszedł czas na wylegiwanie się na plaży oraz na planowanie powrotów do domu :(
Część ekipy zmyła się dość wcześnie..

..inni pozostali nieco dłużej..
Powroty do domu dla niektórych przyniosły niespodzianki..

..po których cali i zdrowi wrócili do domów ;)
Ogólnie Zlot można uznać za wyjątkowo udany. Nie tylko ze względu na bardzo dużą frekwencję uczestników ale także ze względu na to, że na Zlot zjechali się nie tylko klubowicze, ale także wielu ludzi spoza klubu i na równi z nami świetnie się bawili ;)
Relacja by Retrospect |