Klubowicze online: Smol,
 Strona główna
 Logowanie/Profil
 Skrzynka wiadomości
 -----------------
 Forum
 Forum (bez menu)
 Klub
 Gadżety FEFK
 Galeria
 Zloty
 Historia
 Tuning
 Porady
 Artykuły
 Broszury
 Redaktorzy
 Dołącz do FEFK
 -----------------
 Ważne regulaminy forum
 Wyszukiwarka


Polecamy




Zaprzyjaźnione kluby






Dzisiaj odwiedzono nas
razy


free counters


Szukaj

Tematy na forum:

1. Ułamał mi się stabilizator - można bez niego żyć? 11:34:37, Notarius
2. Birmingham - praca, ktos cos ma?! 11:26:48, Notarius
3. Koszulka 10:16:18, Kleszczak
4. 6000 :) 11:45:30, lukas_s
5. Zlot z FETP we wrześniu w Pęczniewie. 20:13:37, ZieleTDH
6. [ZieleTDH] Czerwony Gromiasty: THE END 2022 09:43:50, ZieleTDH
7. [DarasBB II] Między ciszą a ciszą sprawy się kołyszą 09:43:06, ZieleTDH
8. [MKVI] Oklejenie samochodu folią. Warto to zrobić? 11:53:49, grajek17
9. Kino Mocne - jakie filmy polecacie 12:46:36, Janek-S
10. FUNNY - bez komentarza! 11:41:56, Janek-S

Odwiedz forum



Reanimacja skrzynki bezpieczników i przekaźników (CEB, CJB)   PDF  Drukuj  E-mail 
Oceny:starstarstarstarstar / 85
Kiepski Bardzo dobry
środa, 28 marca 2007

Fotorelację wykonał MIRO

Dla chcących podjąć samodzielną walkę, przedstawiam krótką fotorelację.

Potrzebne będą : 1. Pacjent, czyli nasza nieszczęsna skrzyneczka 2. Lutownica 3. Odsyska do cyny 4. Cyna 5. Pasta do lutowania 6. Jakieś cęgi boczne i płaskoszczypy

Przystępujemy do akcji

Tak wygląda nasz pacjent od strony przekaźników


Demontujemy wszystkie przekaźniki, bezpieczniki, diody i inne zworki.

Następnym krokiem będzie pozbawienie okrycia naszego pacjenta, rozpinamy delikatnie wszystkie zaczepy i zdejmujemy obudowę.

Przed nami ukazuje się pacjent w całej krasie.

Przeprowadzamy wstępne oględzimy i znajdujemy ogniska zapalne, w tym szcególnym wypadku ktoś próbował już wcześniej leczyć pacjenta, jak widać nieodpowiednimi lekarstwami (zastosowano kwas do lutowania).

Przygotowujemy narzędzia do operacji.

Za pomocą lutownicy i odsyski usuwamy cynę spajającą piny, jednocześnie je demontując.>

Po zdemontowaniu wszystkich pinów, widzimy już skrzyneczkę w całej okazałości.

Zabieramy się do głównego etapu naszej zabawy. Wspomagając się pastą do lutowania oraz cyną i lutownicą, odmładzamy wszystkie punkty lutownicze.

Po tej żmudnej operacji zamykamy naszego pacjenta, wlutowując wszyskie piny na swoje miejsce, ciesząc się widokiem uzdrowionej skrzyneczki :)

.

Pozostaje nam jeszcze zapakowanie skrzynki w obudowę, uzbrojenie w przkaźniczki, bezpieczniczki, diodki oraz wszelakie zworki. Następnie montujemy to wszysko do naszego ukochanego Escorta cisząc się z cudownego ozdrowienia.

Powodzenia w naprawie :). Miro


Przejdź do góry strony


 
2001-2019 © Ford Escort FanKlub Polska