Klubowicze online: falcon0, Kucyk88, lofix,
 Strona główna
 Forum
 Forum (bez menu)
 Aktualności
 Klub
 Gadżety FEFK
 Spotkania
 Zloty
 Galeria
 Historia
 Tuning
 Porady
 Artykuły
 Broszury
 Linki
 Ankiety
 Redaktorzy
 Czat
 Konkurs

Ankieta
Czy masz zamiar zapłacić składkę klubową za 2009 r.?
Tak
Nie
Nie wiem
Już opłaciłam/-łem
  


Szukaj
Tematy na forum:
1. przeciekajaca chlodnica 01:56:40, lofix
2. Czy są tu wielbiciele muzyki z lat 80-tych? 01:55:42, falcon0
3. Kto pije, co i ile ? 01:45:45, Wuipe
4. [Luksas] Niebieskie Cabrio // Wracam Come Back 01:45:38, Luksas
5. abonament radiowo-telewizyjny ????? 01:20:57, kroczak
6. Katowanie biednego forda... 00:58:27, Asior
7. [witex88] Orion - modyfikacje 00:50:56, Assmen
8. II "Tradycyjny Spot Styczniowy" w Katowicach 10.01.2009 g.14 00:43:46, deathrider_85
9. Kącik spamera :D 00:34:52, ALLka
10. Dot. Wątku Ogłoszenia. 00:28:58, mmbu

Najładniejsze Escorty FEFK 2008



Reanimacja skrzynki bezpieczników i przekaźników (CEB, CJB)   PDF  Drukuj  E-mail 
Oceny:starstarstarstarstar / 46
Kiepski Bardzo dobry
środa, 28 marzec 2007

Fotorelację wykonał MIRO

Dla chcących podjąć samodzielną walkę, przedstawiam krótką fotorelację.

Potrzebne będą : 1. Pacjent, czyli nasza nieszczęsna skrzyneczka 2. Lutownica 3. Odsyska do cyny 4. Cyna 5. Pasta do lutowania 6. Jakieś cęgi boczne i płaskoszczypy

Przystępujemy do akcji

Tak wygląda nasz pacjent od strony przekaźników


Demontujemy wszystkie przekaźniki, bezpieczniki, diody i inne zworki.

Następnym krokiem będzie pozbawienie okrycia naszego pacjenta, rozpinamy delikatnie wszystkie zaczepy i zdejmujemy obudowę.

Przed nami ukazuje się pacjent w całej krasie.

Przeprowadzamy wstępne oględzimy i znajdujemy ogniska zapalne, w tym szcególnym wypadku ktoś próbował już wcześniej leczyć pacjenta, jak widać nieodpowiednimi lekarstwami (zastosowano kwas do lutowania).

Przygotowujemy narzędzia do operacji.

Za pomocą lutownicy i odsyski usuwamy cynę spajającą piny, jednocześnie je demontując.>

Po zdemontowaniu wszystkich pinów, widzimy już skrzyneczkę w całej okazałości.

Zabieramy się do głównego etapu naszej zabawy. Wspomagając się pastą do lutowania oraz cyną i lutownicą, odmładzamy wszystkie punkty lutownicze.

Po tej żmudnej operacji zamykamy naszego pacjenta, wlutowując wszyskie piny na swoje miejsce, ciesząc się widokiem uzdrowionej skrzyneczki :)

.

Pozostaje nam jeszcze zapakowanie skrzynki w obudowę, uzbrojenie w przkaźniczki, bezpieczniczki, diodki oraz wszelakie zworki. Następnie montujemy to wszysko do naszego ukochanego Escorta cisząc się z cudownego ozdrowienia.

Powodzenia w naprawie :). Miro


 
2001-2004 © Ford Escort FanKlub Polska